20 VIII
Szkolenie z pierwszej pomocy
Pod koniec lipca zorganizowaliśmy dla naszych członków szkolenie z pierwszej pomocy. Dla wszystkich chętnych była to świetna okazja żeby nauczyć się podstaw lub przypomnieć sobie zasady udzielania pierwszej pomocy. Szkolenie miało jeszcze jeden cel – dla członków grupy wodno ratunkowej WIR – było to jedno z dwóch obowiązkowych szkoleń, które odbędą się w tym roku. PRZEBIEG SZKOLENIA                                                                                                       Instruktorem prowadzącym był nasz prezes, Maciej Jurasz. Cennych porad udzielał również Dawid Tokarek, członek Stowarzyszenia i szef WIR, a w życiu prywatnym również ratownik medyczny. Szkolenie rozpoczęliśmy od podstaw czyli sprawdzaniu stanu poszkodowanego metodą patrz – słuchaj – czuj. Polega ona na tym, że jeżeli poszkodowany nie jest przytomny i nie reaguje na nas to klękamy przy nim, przykładamy nasze ucho do jego twarzy. Sprawdzamy czy oddycha słuchając jego oddechu, wyczuwając ten oddech na naszej twarzy jednocześnie patrząc czy unosi się jego brzuch lub klatka piersiowa. Następnie ćwiczyliśmy resuscytację oddechowo krążeniową. Do naszej dyspozycji były trzy fantomy imitujące osobę dorosłą, nastolatka oraz niemowlę. Dzięki temu można było nauczyć się odpowiednich technik przeznaczonych do konkretnych osób. Kolejnym etapem była nauka posługiwania się AED (Automated External Defibrylator) czyli Zautomatyzowanym Defibrylatorem Zewnętrznym. Urządzenie jak się okazało jest banalnie proste w obsłudze – wystarczy je włączyć i słuchać wydawanych poleceń. Dzięki temu praktycznie każdy, nawet bez przeszkolenia, jest w stanie udzielić pierwszej pomocy. Takie urządzenie oprócz swojego podstawowego zastosowania może bardzo pomóc ratownikowi dlatego, że po podłączeniu elektrod stale monitoruje pracę serca poszkodowanego, dzięki temu co chwilę otrzymujemy informację o stanie pacjenta. Kolejnym etapem naszych zajęć była nauka korzystania z zestawu tlenowego. Wbrew pozorom można tego użyć nie tylko dla poszkodowanego nurka. W czasie tych ćwiczeń używaliśmy również masek tlenowych. Uczyliśmy się również pracy zespołowej, która w takich przypadkach bardzo ułatwia niesienie pomocy. Jedna osoba może skupić się na odpowiednim masażu serca a druga skoncentrować się na podawaniu tlenu czy monitorowaniu stanu poszkodowanego. Taki podział ról może być też konieczny kiedy trzeba pomocy udzielać przez dłuższy czas ponieważ z różnych przyczyn dojazd karetki może być wydłużony. Na samym końcu ćwiczyliśmy pomoc przy zadławieniach, między innymi manewr Heimlicha oraz omawialiśmy ogólne zasady pomocy przy tamowaniu krwawienia. W tym przypadku ćwiczyliśmy używanie i zakładanie różnego rodzaju staz. PODSUMOWANIE Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że takie szkolenia są bardzo ważne. Kiedy znajdziemy się w sytuacji kiedy zagrożone jest życie przeważnie nie ma czasu na zastanawianie się co trzeba robić. Działa adrenalina. TRZEBA DZIAŁAĆ. Dlatego dobrze jest przećwiczyć sobie w spokoju i pod okiem doświadczonych instruktorów jak prawidłowo tej pomocy udzielić. Jeżeli ktoś nie robił tego w ogóle to może w bezpiecznych warunkach przekonać się, że ucisk klatki piersiowej wcale nie jest taki łatwy jak wygląda to często na filmach. Albo, że tak banalna czynność jak pozycja boczna bezpieczna wymaga odpowiedniej techniki bo wcale nie tak łatwo ułożyć w niej dorosłego i rosłego mężczyznę.  Dla osób, które wcześniej uczestniczyły w tego typu zajęciach jest to również dobra okazja to sprawdzenia swojej wiedzy i umiejętności. Nawet jeżeli z pierwszą pomocą jest jak z jazdą na rowerze to jednak praktyka czyni mistrza. Nie można o tym zapominać.
13 VIII
Analiza śmiertelnych wypadków nurkowych
W dniu 26 lipca odbyła się prelekcja  pod tytułem: Analiza śmiertelnych wypadków nurkowych. Wykład przygotował i poprowadził Michał Kosut PADI Regional Manager a gościny jemu i uczestnikom użyczyło Centrum Nurkowe Płetwal w Chybach. WSTĘP Temat nie jest przyjemny ale nurkowanie zalicza się do sportów ekstremalnych więc zawsze warto uzupełnić wiedzę w tym zakresie. Tym bardziej, że co roku zdarzają się wypadki – niestety również śmiertelne. Bardzo duża frekwencja świadczyła jednak o tym, że jest to temat o którym nurkowie, zarówno rekreacyjni i techniczni jak również instruktorzy, chcieli słuchać i rozmawiać. Parking nie był w stanie pomieścić wszystkich aut a sala została szczelnie wypełniona przez uczestników. W swoim wystąpieniu Michał opierał się na badaniach PADI oraz DAN. Obie organizacje prowadzą swoje badania i statystyki analizując różne aspekty. Dlatego wykład stał się przez to jeszcze bardziej interesujący. I tak DAN wylicza, że 1 wypadek śmiertelny przypada na 6000 ubezpieczonych zaś PADI, że 1 wypadek śmiertelny  przypada na 47000 certyfikatów nurkowych. „Ryzyko śmiertelnego wypadku podczas nurkowania jest równe temu podczas joggingu” – komentuje Michał. BADANIE WYPADKU „Wypadki śmiertelne to nie jedna przyczyna tylko ciąg zdarzeń, które doprowadzają do tragedii” – opowiadał Michał. Następnie opisał przebieg badania takich wypadków nazywany analizą czynników pierwotnych. Składa się ona z czterech elementów: inicjatora, czynnika urazowego, czynnika upośledzającego oraz przyczyny śmierci. Ma to na celu ustalenie pierwotnej przyczyny i całego ciągu przyczynowo skutkowego, którego efektem końcowym była śmierć człowieka. Oznacza to, że każdy kolejny etap, jeżeli nie zostanie rozwiązany, prowadzi do następnego a co za tym idzie ryzyko dla nurka wzrasta proporcjonalnie.   A jak ten schemat ma się do rzeczywistej analizy prawdziwego wypadku? Michał przedstawił przypadek nurka z Wielkiej Brytanii, któremu podczas nurkowania w zimnej wodzie zamarzł automat. Nurek nie umiał poradzić sobie z tą sytuacją i wpadł w panikę, w wyniku braku powietrza stracił przytomność i utonął.  Praprzyczyną takiego stanu rzeczy był fakt, że mężczyzna robił kurs nurkowy w kraju tropikalnym, w ciepłych wodach gdzie instruktor nie powiedział  mu o takiej możliwości awarii sprzętu a więc również nie przeszkolił jak sobie z czymś takim radzić ponieważ w sam takiej wiedzy nie posiadał bo w jego części świata takie rzeczy w ogóle się nie zdarzały. STATYSTYKA Jak wynika z badań, są generalnie cztery grypy ryzyka dotyczące nurków. Jeżeli chodzi o płeć to największą grupę ryzyka stanowią mężczyźni. Michał uzasadnił to w bardzo prosty sposób: osoby z niewielkim doświadczeniem zdobywają kolejny stopień, który pozwala im na głębsze nurkowania. Nie czują respektu wobec wody, łamią procedury i w ten sposób narażają siebie na niebezpieczeństwo. Jeżeli chodzi o wykonywanie serii nurkowań na przykład podczas wyjazdów wakacyjnych to szczególnie niebezpieczne, bo wtedy ryzyko wypadku jest większe, są nurkowania pierwsze oraz ostatnie. Pierwsze bo organizm może nie być przyzwyczajony, tym bardziej jeżeli nie nurkowaliśmy przez dłuższy czas oraz ostatnie gdyż wtedy jesteśmy rozproszeni, myślimy już o powrocie do domu i tym podobnych sprawach. WNIOSKI Bardzo często kiedy przydarzy się nam coś złego pod wodą próbujemy sami rozwiązać problem. Praktyka pokazuje jednak, że mimo wszystko, w takiej sytuacji, lepiej od razu wykonać awaryjne wynurzenie i narazić się przez to na jakiś uraz niż ryzykować utratę życia. Analiza śmiertelnych wypadków nurkowych służy temu aby zapobiegać w miarę możliwości podobnym przypadkom w przyszłości. Co nam to daje i co z tego dla nas wynika? - należy przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa i procedur dotyczących nurkowania - nie powinno się nurkować „na siłę” i zwracać uwagę na swoje samopoczucie - regularnie sprawdzać manometr tak aby zawsze wiedzieć jaki mamy poziom gazów - organizacje takie jak PADI czy DAN będą opracowywać nowe procedury i metody szkolenia Praktyka czyni mistrza, w tym przypadku przysłowie się sprawdza, ponieważ ryzyko wypadu spada wraz z doświadczeniem. Mimo, że co roku dochodzi do licznych wypadków to liczba zwłaszcza tych śmiertelnych systematycznie spada od lat 60-tych. Nawet przy założeniu, że sport staje się coraz bardziej popularny i z roku na rok zwiększa się liczba nurków oraz instruktorów. ZAKOŃCZENIE Wykład Michała był tylko wstępem do dalszym rozmów, pytań i opowieści. Korzystając z ładnej pogody wszyscy uczestnicy przenieśli się na zewnątrz gdzie dalej dyskutowali o bezpieczeństwie. To spotkanie pokazało, że takie wykłady są potrzebne. Jeżeli będziecie mieli okazję wziąć w udział w takiej prelekcji to szczerze zachęcamy. Tym bardziej jeżeli prelegentem będzie Michał Kosut. PS Chcieliśmy bardzo podziękować Irenie Gilwatowskiej z DAN Europe za udział i podzielenie się z nami swoimi spostrzeżeniami i obserwacjami. Jej komentarze świetnie uzupełniały słowa Michała.
14 VI
Czyścimy Jezioro Dominickie 2018
W majową sobotę miała miejsce kolejna akcja z cyklu - Czyścimy Jezioro Dominickie 2018. W tym roku wydarzenie miało szczególny charakter a mianowicie swoje 10. urodziny. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że jest to najprawdopodobniej największa i najlepiej zorganizowana taka akcja w Polsce. Nurkowie z naszego stowarzyszenia zawsze chętnie biorą udział w tego typu akcjach. Sami kilkakrotnie organizowaliśmy podobne imprezy pod hasłem Sprzątanie Świata. Przeważnie sprzątamy jezioro Lusowskie, gdyż tam najczęściej nurkujemy ale ponieważ sytuacja pod wodą, przynajmniej w kontekście śmieci, jest dobra postanowiliśmy przyłączyć się do tej akcji. I tak najważniejsze jest, że robimy coś dobrego dla naszej planety oraz środowiska podwodnego, które dla nas jest jak drugi dom. Opis akcji Miejsce zbiórki i zarazem centrum akcji zostało wyznaczone w Boszkowie Letnisku. Powstało całkiem spore miasteczko. Akcję wspierają lokalne władze a organizatorom udało się nawet pozyskać patronat Ministerstwa Środowiska. Oprócz nurków, wraz z rodzinami i znajomymi, pojawiły się też centra nurkowe z całej Polski, firmy z branży nurkowej, freediverzy i liczni mieszkańcy gminy. Impreza została przewidziana na cały dzień i jej program był bardzo bogaty. Oczywiście najważniejszym punktem było samo sprzątanie jeziora i okolic. Jeżeli ktoś liczył na spokojnego nurka to bardzo się zawiódł gdyż pracy nie brakowało. Nurkowanie z siatką pełną odpadów, która nie dość, że utrudnia pływalność to z każdym kolejnym odpadkiem waży coraz więcej było sporym wyzwaniem. Każdy z kilkudziesięciu nurków wyciągnął z pod wody kilogramy śmieci, głównie puszek i butelek po napojach alkoholowych. Góra śmieci na brzegu, rosła z minuty na minutę i w sumie był to smutny widok. Asysta na łódkach nie była w stanie odbierać odpadów wyłowionych przez nurków. Najsmutniejsze jest niestety fakt, jak wynika z relacji uczestników, że pod wodą zostało jeszcze sporo rzeczy do wyciągnięcia. Cała akcja zbierania śmieci zakończyła się późnym popołudniem wspólnym zdjęciem wszystkich uczestników. A po pracy, wiadomo, przyszedł czas na odpoczynek i zabawę. Organizatorzy zapewnili ognisko, grilla i garkuchnię. Konkursy z nagrodami. Do tego animacje i pokazy dla najmłodszych. Do samego wieczora odbywały się też koncerty różnych grup i zespołów muzycznych na przykład Chóru Chłopięcego i Męskiego Filharmonii Poznańskiej – Poznańskie Słowiki. Repertuar był różny i każdy mógł znaleźć muzykę dla siebie. Kulminacją imprezy był wieczorny pokaz Fire Show. Warunki pod wodą Wiadomo, że w całej akcji chodziło o ochronę środowiska oraz edukację ale nurkowanie to nurkowanie, niektórzy znaleźli nawet czas na drugiego już czysto rekreacyjnego nurka. Widoczność między 2-3 metry czyli standard jak na polskie jezioro, pogoda dopisała dzięki czemu temperatura wody oscylowała w okolicy 18 stopni ale większość nurkowania odbywała się na maksymalnej głębokości 5 metrów. Podsumowanie W akcji sprzątania jeziora, linii brzegowej i najbliższej okolicy udział wzięło 752 uczestników z czego 93 nurków. Zebrano 20 metrów kwadratowych śmieci o masie 2,1 tony. Opinie Płetwali Darek: „Nurkowanie na 3m z workiem butelek to niezłe ćwiczenie pływalności. Nie sądziliśmy też, że tyle radości może dać osiągniecie głębokości 5m po 30 min płynięcia” Olivier: „Fajny wypad dzięki ekipie Płetwala” Aga: „Super spędzony wspólnie czas. Inicjatywa też super sprawa” Ewa: „Fajna zabawa i powinno się organizować takie akcje często” Dawid: „Nur fajny, przyjemnie coś dobrego zrobić”
15 III
Platynowy certyfikat
Kilka dni temu świętowaliśmy platynowy certyfikat Macieja Jurasza, prezesa naszego stowarzyszenia. Impreza niespodzianka została zaaranżowana w ramach naszych cyklicznych spotkań czyli Nurkowych Czwartków, dzięki temu udało się utrzymać wszystko w tajemnicy i zaskoczyć jubilata. Tym razem spotkaliśmy się w klubie Mad Max na poznańskich Jeżycach.
26 I
Impreza integracyjna SNP – Lasertag Poznań
Słowo się rzekło! Stowarzyszenie Nurkowe Płetwal zaprasza wszystkich nurków i osoby nienurkujące na naszą pierwszą aktywność integracyjną, która odbędzie się pod hasłem LASERTAG!
17 XII 2017
Wigilia nurkowa
Jak co roku, zgodnie z naszą tradycją, odbyła się płetwalowa Wigilia Nurkowa. Spotkaliśmy się jak zawsze w klubie bilardowym Jameson. Tym razem Wigilia Nurkowa odbyła się wcześniej bo na samym początku grudnia, zamiast ostatniego w tym roku Nurkowego Czwartku. Okres świąteczny jest dla wszystkich specyficzny. Zanim zasiądziemy do wigilijnych stołów z najbliższymi czeka nas zawsze mnóstwo pracy i przedświątecznych obowiązków. Dlatego postanowiliśmy się spotkać zanim świąteczno-noworoczne szaleństwo rozpęta się na dobre. Czyli w momencie kiedy wszyscy mają jeszcze czas a nie myślą o zakupach, prezentach czy wyjazdach i spotkaniach rodzinnych. Nagrody i podsumowanie Tym razem nasze wigilijne spotkanie zaczęliśmy jednak nietypowo. Zarząd Stowarzyszenia Nurkowego Płetwal postanowił uhonorować osoby, które w szczególny sposób przyczyniły się do rozwoju i działalności zarówno Stowarzyszenia jak i Centrum Nurkowego Płetwal. Pamiątkowe nagrody otrzymali zasłużeni działacze, instruktorzy czy też nurkowie najczęściej korzystający z usług Centrum. Po krótkiej i bardzo sympatycznej ceremonii wszyscy mogliśmy obejrzeć podsumowanie minionego roku i przypomnieć sobie wszystkie ważne wydarzenia z ostatnich 12 miesięcy.  Była to doskonała okazja żeby przekonać się ile faktycznie rzeczy dzieje się zarówno w Stowarzyszeniu jak i w Centrum oraz ile osób jest zaangażowanych w ich działalność. Wigilia Po tej oficjalnej części przyszła pora na zabawę. Oczywiście klub bilardowy Jameson raczył nas swoimi alkoholowymi specjałami. Natomiast my zajadaliśmy się pysznym smalcem oraz ogórkami domowej roboty. Bawiliśmy się przez cały wieczór i dużą część nocy. Kolejna Wigilia Nurkowa przeszła do historii. Można śmiało powiedzieć, że była równie udana co cały poprzedni nurkowy rok.  
4 IX 2017
Piknik lotniczy z okazji święta lotnictwa
Piknik lotniczy z okazji święta lotnictwa W sobotę 2 września w Krzesinach odbył się piknik lotniczy z okazji święta lotnictwa. Uroczystość była podwójna gdyż połączono święta 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego oraz 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego. Nasz udział Piknik był imprezą zamkniętą jednak nasze Stowarzyszenie z racji umowy o współpracy zostało na niego zaproszone. W czasie trwania pikniku mieliśmy możliwość poopowiadania o nurkowaniu i prezentacji sprzętu nurkowego. I tutaj zdecydowanym hitem naszego stoiska była replika hełmu nurkowego Mark V. Budził on zainteresowanie równie wielkie co F16. A do tego można było go przymierzyć z czego wszyscy zatrzymujący się przy naszym namiocie korzystali. Przy okazji mogliśmy również opowiedzieć o naszej współpracy z wojskiem, czyli udziale stowarzyszenia przy zabezpieczeniu ćwiczeń wojskowych pilotów nad jeziorem Kiekrz. Program imprezy W tym roku pogoda nie była idealna. Na szczęście obyło się bez większych opadów deszczu. Aura nikomu nie popsuła zabawy. Całość rozpoczęła się od mszy świętej i uroczystego apelu. Następnie miał miejsce główny festyn rodzinny. Goście 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach mogli podziwiać sprzęt różnych służb mundurowych między innymi Żandarmerii Wojskowej, Wojskowej Straży Pożarnej czy Policji. Oprócz tego można było oglądać sprzęt używany na co dzień w jednostce w Krzesinach taki jak pługi do odśnieżania czy maszyny do odkurzania pasa startowego. Można było podziwiać też całą masę różnych grup rekonstrukcyjnych od czasów Piastów przez II wojnę światową aż po współczesne jednostki specjalne. Oczywiści na płycie lotniska można było podziwiać różnego rodzaju samoloty i śmigłowce, zarówno zabytkowe jak i te współczesne: samoloty wielozadaniowe F16 w różnych wersjach, odrzutowe samoloty myśliwskie typu MIG, dwusilnikowy myśliwiec wielozadaniowy Eurofighter Typhoon, samolot myśliwsko-bombowy SU 22, wielozadaniowy śmigłowiec Mi 17, jednosilnikowy wodnosamolot DHC 2 Beaver, polski samolot szkolno treningowy Iskra, samolot myśliwski LIM 2, samolot wielozadaniowy PZL 104 Wilga oraz wiele innych. W tym samym czasie nad głowami uczestników pikniku co jakiś czas odbywały się pokazy powietrzne w wykonaniu: samolotów F16, które najpierw zaprezentowały się w szyku a następnie w pokazie indywidualnym. Dalej można było oglądać indywidualny pokaz akrobacji na MIG 29, pokazy dynamiczne na SU 22 oraz pokaz gaszenia pożaru przy pomocy samolotu AN 2. Historia Piknik rodzinny wpisał się w obchodzone w całym kraju święto polskiego lotnictwa, które zostało ustanowione na pamiątkę zwycięstwa dwójki Polaków, Franciszka Żwirko i Stanisława Wigury, w Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych w 1932 roku w Berlinie. Piloci lecieli wtedy polskim samolotem RWD–6.